Katolicka niedokładność?
W lokalnych mediach świeckich pojawiły się informacje, oznaczone czasami jako „tekst płatny”, dotyczące naboru uczniów do Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego w Łomży.
Atutami szkoły są według tej reklamowej ulotki: „nowoczesna baza; szerokie wsparcie; akceptacja i tolerancja oraz bezpieczeństwo i życzliwa atmosfera”. A więc nic nie wspomina się o wymiarze katolickim szkoły, jakby się tego wstydząc, i to do tego w roku beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, zwanego Prymasem Tysiąclecia (bo przewodził duchowo Kościołowi w Polsce istniejącemu od tysiąca lat), który jest jej Patronem. A czyż naprawdę profilem „szkoły katolickiej” nie jest właśnie nade wszystko chlubna katolickość?
Liceum Katolickie w Łomży jest również zareklamowane jako pozostające „na trzecim miejscu w mieście”, a w kraju ponoć „pnie się systematycznie w górę”.
Niby prawda i niby nieprawda. Trzecie miejsce w Łomży, czyli brązowy medal, ale wszystkich liceów ogólnokształcących w mieście jest cztery. A zatem to także przedostatnie miejsce.
Czasopismo „Perspektywy” [https://licea.perspektywy.pl/2021/rankings/ranking-podlaski], na które powołuje się wspomniana ulotka reklamowa, klasyfikuje w województwie podlaskim 38 liceów. Katolickie LO im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży zajmuje 31. miejsce (znak jakości brązowy), a pozostałe licea łomżyńskie pozostają na pozycjach odpowiednio: 3 (I LO – znak jakości złoty), 14 (II LO – znak jakości srebrny) i 35 (III LO – bez znaku jakości). A zatem od tych dwóch pierwszych liceów szkoła katolicka odstaje znacząco.
W ogólnopolskim rankingu liceów katolickich 2021 roku łomżyńska szkoła katolicka mieści się na 965. miejscu. W ubiegłorocznym rankingu była poza pierwszym tysiącem (1000+), ale rok wcześniej na 807 miejscu, a w 2018 roku ogólnie w grupie 500+ (czyli miejsca od 501 do 999). Co zatem znaczy sformułowanie, że liceum katolickie „systematycznie” pnie się w górę? A nie raczej sinusoidalnie?
Zgodnie z diecezjalnymi informatorami, duchowym opiekunem szkoły katolickiej w Łomży pozostaje Biskup Pomocniczy. Czy on także ponosi winę za nieprecyzyjne dane podane w reklamowej ulotce katolickiego liceum? Pozdrawiam Czytelników.
Atutami szkoły są według tej reklamowej ulotki: „nowoczesna baza; szerokie wsparcie; akceptacja i tolerancja oraz bezpieczeństwo i życzliwa atmosfera”. A więc nic nie wspomina się o wymiarze katolickim szkoły, jakby się tego wstydząc, i to do tego w roku beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego, zwanego Prymasem Tysiąclecia (bo przewodził duchowo Kościołowi w Polsce istniejącemu od tysiąca lat), który jest jej Patronem. A czyż naprawdę profilem „szkoły katolickiej” nie jest właśnie nade wszystko chlubna katolickość?
Liceum Katolickie w Łomży jest również zareklamowane jako pozostające „na trzecim miejscu w mieście”, a w kraju ponoć „pnie się systematycznie w górę”.
Niby prawda i niby nieprawda. Trzecie miejsce w Łomży, czyli brązowy medal, ale wszystkich liceów ogólnokształcących w mieście jest cztery. A zatem to także przedostatnie miejsce.
Czasopismo „Perspektywy” [https://licea.perspektywy.pl/2021/rankings/ranking-podlaski], na które powołuje się wspomniana ulotka reklamowa, klasyfikuje w województwie podlaskim 38 liceów. Katolickie LO im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży zajmuje 31. miejsce (znak jakości brązowy), a pozostałe licea łomżyńskie pozostają na pozycjach odpowiednio: 3 (I LO – znak jakości złoty), 14 (II LO – znak jakości srebrny) i 35 (III LO – bez znaku jakości). A zatem od tych dwóch pierwszych liceów szkoła katolicka odstaje znacząco.
W ogólnopolskim rankingu liceów katolickich 2021 roku łomżyńska szkoła katolicka mieści się na 965. miejscu. W ubiegłorocznym rankingu była poza pierwszym tysiącem (1000+), ale rok wcześniej na 807 miejscu, a w 2018 roku ogólnie w grupie 500+ (czyli miejsca od 501 do 999). Co zatem znaczy sformułowanie, że liceum katolickie „systematycznie” pnie się w górę? A nie raczej sinusoidalnie?
Zgodnie z diecezjalnymi informatorami, duchowym opiekunem szkoły katolickiej w Łomży pozostaje Biskup Pomocniczy. Czy on także ponosi winę za nieprecyzyjne dane podane w reklamowej ulotce katolickiego liceum? Pozdrawiam Czytelników.

Co do przydomka Prymasa Tysiąclecia, nie umniejszajmy rangi Kardynała z ziemi łomżyńskiej do roli bycia Prymasem przełomu tysiącleci, ale jako właśnie fortunny potraktujmy ten Jego atrybut, ponieważ taki człowiek jak On trafia się raz na 1000 lat.
OdpowiedzUsuńPewnie tak, ale... Pierwszy Prymas Polski to Mikołaj Trąba. Początek 15 wieku. Nazwa powstała, że Wyszyński organizował millennium chrztu.
Usuńwiesz... piszesz jak przeciwnicy Piłsudskiego, że Cud nad Wisłą, to tak naprawdę powstał, aby ośmieszyć nieudolne dowództwo Naczelnika, że gdyby nie "pomoc "z góry", z niebios, to by bolszewicy zdobyli Warszawę... kolejne pokolenia ocenią z lepszej perspektywy. A zatem, "Prymas Tysiąclecia", swobodnie może być interpretowane dwutorowo co najmniej: z jednej strony jako prymas przełomu tysiąclecia Chrztu Polski, żyjący niemal na przełomie 1 i 2 tysiąclecia, albo dla uznania zasług Kościoła i szeroko pojętej nauk społecznej w Polsce.
UsuńTak, oczywiście, że dwutorowo. A zobacz, jak zacząłem wpis: "Pewnie tak, ale...". Tytuł powstał w trakcie millennium, a potem JP2 powiedział to, co Ty napisaleś, ze taki Prymas zdarza się raz na tysiąc lat. Można tylko pogdybać (nie śmiej się teraz), jak będziemy go nazywać np. za sto, tysiąc lat.
UsuńOwszem, zgadam się, z mądrym dobrze podyskutować ;) pozdrawiam
UsuńCo do sinusoidalności- to raczej trzeba powiedzieć że ranga i marka liceum spada wprost proporcjonalnie do zaangażowania jego szefa i główno-dowodzącego w sprawy inne niż teologiczne .
OdpowiedzUsuńI wreszcie po trzecie: po co się Autor czepia, skoro jak byk nazwa wskazuje , że to katolicka szkoła �� a że o wartości katolickie mało kto już tam dba, to jak w całym Kościele ...
OdpowiedzUsuńBronakowski czuwa nad szkołą.
OdpowiedzUsuńA kto jest dyrektorem ?
Nie chciałbym żeby uczniowie obchodzili dzień imienin Biskupa, dlatego swoje dziecko pośle do 1 LO.
OdpowiedzUsuńno na bank nie jest to szkoła która jest mocna pod względem poziomu nauczania co się potwierdza w tym rankingach. I tak na 4 licea w mieście pozycja przedostatnia ale nie ostatnia. Kogo kręci fakt ,że to liceum katolickie to pójdzie do niego . Kto będzie chciał się nauczyć czegoś więcej pójdzie na Bernatowicza. Kto chce się czegoś nauczyć i osiągnąć w zyciu to bez względu na to czy to katolik czy Bernatowicza to osiągnie bo wszystko zależy od chęci i samodyscypliny , systematyczności . No katolik może przyciagać nazwą czy tym specyficznym profilem ale w czasach gdy wartości chrzescijanskie upadły na bruk a kler okazał sie silnie zdemoralizowanym i niezdolny do przywództwa duchowego czego sie tam uczyć i jak się tam czuć?
OdpowiedzUsuńSądzę, że zamiarem bp-a, liceum katolickie miało być dla elit, inteligencji lokalnej. Ale czy tam bym posłał dziecko, żeby ten kręgosłup moralny i system wartości był istotnie reprezentowany, a czy jest? Musieliby się wypowiedź ci, którzy tam posłali swoje pociechy.
UsuńKościół i kręgosłup moralny to brzmi interesująco, żeby nie powiedzieć śmiesznie.
Usuń