Była to sesja obarczona inkongruencją… i siłowym głosowaniem…
Obiecałem tekst o sesji znacznie wcześniej, lecz po takich obradach trudno zebrać myśli i coś obszerniejszego napisać. Włos się bowiem jeży, więc krótko i na temat. Była to sesja pełna sprzeczności, paradoksów i nielogiczności. Oczywiście mam na myśli część dotyczącą uchwały w sprawie Parku Jana Pawła II. Wsłuchując się w wypowiedzi radnych, dopiero po analizie wypowiedzi radnej Alicji Konopka zrozumiałem, że głosowanie nad tą uchwałą miało cechy targowicy. Radna, mająca duże doświadczenie, pozwoliła sobie ujawnić rzecz ważną i istotną w przedmiotowej sprawie. Powiedziała otóż, iż jest bardzo zdziwiona, gdyż jej koleżanki i koledzy radni „prawie wszyscy byli przeciwni temu parkowi, jak się rozmawiało a na komisji wręcz odwrotnie”. Radna stanowczo podkreśliła, że park nie jest najważniejszą inwestycją w mieście, że są znacznie ważniejsze potrzeby. Co więc się stało, że doszło do takiej zmiany opinii radnych? Co się stało w przerwie sesji, że kierownik urzędu podjął decyzję o zmniejszeni...