Uciekają od prawdy w imię zachowania dyscypliny partyjnej…
Po przekształceniu szpitala w Łomży w jednoimienny zakaźny,
poseł Bernadeta Krynicka przedstawiła w mediach sytuację tej placówki,
wskazując na wiele mankamentów i problemów z tym związanych, także w
odniesieniu do zapewnienia opieki medycznej całej populacji miasta oraz regionu
łomżyńskiego. Udzieliła także odważnego wywiadu niniejszemu blogowi. Jak wiemy,
nie była w swych obawach odosobniona. Podobne opinie wyrazili m.in.
przedstawiciele władz i samorządu łomżyńskiego, także licznie mieszkańcy, słusznie zauważając, że decyzja
jest bardzo krzywdząca przede wszystkim dla mieszkańców, nad którymi szpital
sprawował dotychczas profesjonalną opiekę. Wojewoda decyzję utrzymał w mocy a
poseł Krynicka została zawieszona w prawach członka PiS.
Znaczące, że nikt nie podważył ww. poglądów a to pewnikiem
oznacza, iż były zgodne z prawdą. Być może dlatego, by prawda się nie
rozprzestrzeniała ustami członków PiS, jej przewodniczący Komitetu Wykonawczego
poseł Krzysztof Sobolewski wydał swoiste zarządzenie /poniżej/, grożąc karami
przewidzianymi w statucie tej partii. Bardzo to dyscyplinujące, co nie znaczy,
że mogące zatamować wylewanie się prawdy do opinii publicznej.
Zarządzenie tyleż groźne co śmieszne, albowiem ukrycie
prawdy w ten przedziwny sposób jest niemożliwe, bo prawda strumieniami wylewa
się m.in. na ulice Łomży. Tym samym członków lokalnych struktur PiS stawia co
najmniej w głupiej sytuacji, którzy codziennie z prawdą się zderzają, co w
konfrontacji z zarządzeniem posła Sobolewskiego staje się farsą. Natomiast
próba tłumaczenia tym zarządzeniem bierności działaczy PiS m.in. z Łomży w
walce o zmianę decyzji wojewody w sprawie przekształcenia szpitala jest
niepoważna. Z prostego powodu. Mieszkańców Łomży i regionu pozbawiono
dotychczasowej opieki medycznej, i nie dyscyplina partyjna powinna być ważna a
zdrowie dziesiątków tysięcy ludzi, na których ta właśnie dyscyplina się
wypięła. Zatem w całym tym procesie walki o szpital nie zawiodły władze miasta
i samorząd, czemu dowodzą ich konkretne działania, lecz działacze lokalni PiS w
Łomży, którzy obsesyjnie uciekają od prawdy w imię zachowania dyscypliny
partyjnej. Pozdrawiam Czytelników.

Nic dziwnego. Największym wrogiem PiS JEST PRAWDA
OdpowiedzUsuńPis to partia, która zniszczyła w naszym kraju wszyskie autorytety,, a z kłamstwa zrobila cnotę. Kłamstwo, insynuacje i pomówienia zastapilo honor i zwykła ludzką przyzwoitość. Nie wspominam o szacunku do obowiązującego prawa. Przeraża mnie to, że już nikt nie zwraca uwagi na to, iż jest ono nagminnie przez pis łamane.
OdpowiedzUsuńskończy się epidemia ludzie wyjda na ulicę i rozliczą posłów i radnych z tego co zrobili gdy wpadaliśmy w tą biedę , co zrobili by nas ratować , rozliczymy do bólu tak nam dopomoż Bóg.
OdpowiedzUsuńAle radni od Chrzanowskiego i sam Chrzanowski próbowali walczyć. To raczej posłowie i marszałkowie siedzieli dupa cicho.
UsuńTo źle się skończy. Zapłacą wszyscy obywatele.
OdpowiedzUsuńTrochę dziwne. Solidarna Polska w Łomży nie brzydzi się prawdy. Wiceprezydent odważnie ze wszystkimi stanął w obronie Szpitala. PiS przestraszony podkulił ogony i nie stanął otwarcie w obronie opieki medycznej dla 120 000 ludzi.
OdpowiedzUsuńPani Krynicka wszystko przewidziała i za to została ukarana.
OdpowiedzUsuńCzy ktoś z lokalnych struktur PiS stanął w obronie pani Krynickiej?
UsuńPrawdziwych posłów,prezydentów,radnych i zwykłych obywateli poznaje się w biedzie
OdpowiedzUsuńże oni dają się tak prymitywnie zastraszać ?????????
OdpowiedzUsuń