W zasięgu zlaicyzowania, a może nawet i pogaństwa…
W okresie pandemii, jak przystało na chrześcijanina, starałem się każdej niedzieli zaglądać na diecezjalny portal internetowy „W zasięgu”, w nadziei, że znajdę jakąś nową inspirację dla swego życia religijnego. Moje początkowe rozczarowanie narastało z biegiem kolejnych niedziel, by w końcu przeistoczyć się wręcz w irytację. Dzień Pański na tym portalu przebiega niemal w stylu pogańskim, a przynajmniej w duchu laickim! Spróbuję to pokazać w ramach tzw. „studium przypadku”, czyli koncentrując się na jednej, a konkretnie ostatniej niedzieli, sprzed tygodnia, kiedy Kościół obchodził akurat uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego. Na tym kościelnym portalu pojawiły się wówczas trzy newsy, o godz. 10:25, 13:40 i 15:39. Z tej racji, że newsy nie były pilne, śmiem domniemywać, iż obydwaj publikujący je redaktorzy (ich imiona i nazwiska widnieją pod tytułami) działali według ściśle określonych procedur, tzn. mieli co kilka godzin „coś” do sieci wrzucić. Pierwszy news dotyczył zamierzeń ...