Wicestarościna Dziekońska pomawia…

W dniu dzisiejszym odbyła się kolejna odsłona postępowania toczącego się przed Sądem Rejonowym w Łomży IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w sprawie z powództwa byłego dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych w Łomży przeciwko ZDP w Łomży o przywrócenie do pracy.

Dzisiejsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Łomży IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych budzi zainteresowanie z mojej strony z dwóch bardzo istotnych powodów, które określam jako strzał we własną stopę przez stronę pozwaną i jej reprezentantów. Nietrudno zauważyć, iż jest to problem strony, która bardzo cierpi na brak argumentów, aby przedstawić niepodważalne dowody uzasadniające zwolnienie dyrektora ZDP w Łomży jesienią 2019 roku. Oczywiście ostatecznego rozstrzygnięcia dokona Sąd.

Jak brakuje argumentów, to bywa często, że tonący brzytwy się chwyta. Niewykluczone w tej właśnie sprawie, że mamy do czynienia z karkołomnymi wyczynami, będącymi próbą wypełnienia argumentacyjnej pustki. Strona pozwana usilnie stara się upolitycznić sprawę, co czyni czytelnie i bardzo agresywnie.

Wcześniej starosta łomżyński złożył wniosek o wyłączenie Sędzi z prowadzonego postępowania, uzasadniając to tym, że jej współmałżonek jest działaczem PSL a powód sympatyzuje z tym politycznym ugrupowaniem. Niestety skład sędziowski, o czym informowałem, który rozpatrywał wniosek nie znalazł żadnych prawnych powodów odsunięcia Sędzi od sprawy i wniosek oddalił.

Jednak decyzja sądu nie skonfudowała wnioskodawcy, który stara się upolitycznić sprawę. Podczas dzisiejszej rozprawy ponownie sięgnął po wątek polityczny. Tym razem wnioskodawca, wnoszący wcześniej o wyłączenie Sędziny z prowadzenia sprawy, złożył egzotyczne w moim odczuciu oświadczenie. Posądził powoda, że upolitycznia sprawę, o czym ma świadczyć zmiana jego pełnomocnika, który ponoć nie kocha PiS, czego oczywiście prawo i demokracja mu nie zabrania. Widać w ocenie starosty Lecha M. Szabłowskiego, który to osobliwe oświadczenie złożył, nie ma to większego znaczenia. Z czego ja wnioskuję, w kontekście tych zabiegów, że kto nie sympatyzuje z PiS ten łamie prawo, lub kto nie lubi PiS nie ma prawa doszukiwać się prawdy. Fajne to, oj fajne, takie dla mnie kabaretowe, wpisujące się bezczelnie w otaczającą nas rzeczywistość. Jakby nie patrzeć, wciąż nie widzę upolitycznienia sprawy, choć strona pozwana prze by koniecznie była. A przecież w całej sprawie nie o barwy polityczne chodzi, lecz o namacalne fakty i ich ocenę. Zaręczam, że jest ich sporo, co zauważyłem dość skromnie we wcześniejszych felietonach.

W dzisiejszej odsłonie, w charakterze świadka, wystąpiła wicestarościna Maria Dziekońska. Lubi dużo mówić, to fakt, lecz jakość wypowiedzi niech oceni Sąd. Nie czas komentować jej zeznania, choć jedno mnie uderzyło i o tym krótko muszę, gdyż może to mieć poważne skutki prawne. Pani świadek, wicestarościna Dziekońska, oskarżyła powoda, że we wrześniu 2019 r. wynosił dokumenty z ZDP i później udostępniał je wraz ze swoją byłą zastępcą dla bloga. Toż to pomówienie w czystej postaci, jasno opisane przez prawo. Mogące zaskutkować mocnym pozwem, co według mojej wiedzy Naczelny na pewno rozważy. Czy podobnie zrobią pomówieni? Nie wiem. Pozdrawiam Czytelników.

Komentarze

  1. Pani Dziekońska może czarować radnych. Nie wierzę, że Sąd da się oczarować!

    OdpowiedzUsuń
  2. To że my ...to zaledwie rysa na naszym wizerunku ,ale to że wy o tym mówicie to rozpadlina

    OdpowiedzUsuń
  3. dlaczego rudy ma dalej dostep do świadków?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziwię się Pani Dziekońskiej, bo niedawno w podobnej sprawie Starosta Szabłowski zawierał ugodę z byłym Dyrektorem ZDP. Nawet składał na sesji oświadczenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty - wszystkie okresy

Łomża pożegnała ks. biskupa Stanisława Stefanka…

Bal charytatywny z przykrą „atrakcją”…

Nie oszukujmy się i powiedzmy wprost, wakat na tym stanowisku może przynieść tylko pozorne oszczędności…

Apel do prezydenta Mariusza Chrzanowskiego i samorządu…

Prawda nas wyzwoli, kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw…