Partia kanapowa?


Krajowe media donoszą, że „pokłócona prawica nie jest już w stanie zarządzać państwem”. Solidarna Polska wciąż twardo mówi „nie” w sprawie ratyfikacji unijnego funduszu odbudowy, projektowi, który ma przynieść Polsce kilkadziesiąt miliardów euro ze wspólnego zadłużenia Unii Europejskiej.

Nie jest dobrze, kiedy najsilniejsza partia w Zjednoczonej Prawicy musi uciekać się do wybiegów, by oszukać swojego koalicjanta i przepchnąć tak ważną dla kraju ustawę. Tym wybiegiem ma być rzekomo przeprowadzenie procedury z zastosowaniem tzw. „małej ratyfikacji” a to by oznaczało przesłanie projektu rządu bezpośrednio do prezydenta, bez udziału parlamentu. Dopuszczenie tego pomysłu jest na dzień dzisiejszy różnie oceniane przez prawników konstytucjonalistów.

Pozwalam sobie przypomnieć, że szef Solidarnej Polski już raz swoimi politycznymi kaprysami został zepchnięty na margines. Było to dokładnie w 2008 roku, kiedy szef Prawa i Sprawiedliwości powiedział dość. Historia zatoczyła koło. Zbigniew Ziobro ponownie poczuł się mocny, stawia warunki zaporowe, walczy o władzę torpedując zamierzenia swoich koalicjantów. Jakby zupełnie nie brał pod uwagę, że nerwy prezesowi PiS mogą puścić i Zbigniew Ziobro po raz drugi zostanie odstawiony w polityczny niebyt. Walka polityczna oparta wyłącznie na zasadach stawiania warunków zaporowych niekoniecznie musi zakończyć się sukcesem.

Solidarna Polska i Zbigniew Ziobro zawdzięczają swoją obecną pozycję wyłącznie Jarosławowi Kaczyńskiemu. Nie posiada na tyle silnego zaplecza, by odgrywać dużą rolę w polityce samodzielnie. Wystarczy zabrać panu Ziobrze tekę ministra sprawiedliwości, a to ugrupowanie z automatu stanie się partią kanapową. Pogląd mój potwierdzają najnowsze sondaże notowań partii politycznych /ok. 2% poparcia/.

Podobnie ma się rzecz z Solidarną Polską w Łomży. Swoją pozycję na scenie politycznej w mieście nad Narwią zawdzięcza wyłącznie prezydentowi Mariuszowi Chrzanowskiemu. Jej znaczenie nie jest oparte na zapleczu, które stanowiłoby siłę. Wystarczyłoby, że prezydent Chrzanowski dymisjonuje swojego zastępcę, szefa struktur tego ugrupowania, i Solidarna Polska przestałaby odgrywać jakąkolwiek rolę, stałaby się partią kanapową w pełni tego zwrotu znaczenia.

Powyższe oznacza, że siła Solidarnej Polski na arenie krajowej zależy od prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a siła tego ugrupowania w Łomży od prezydenta Mariusza Chrzanowskiego. Zarówno wola jednego, jak i drugiego jest w stanie jednym podpisem sprowadzić Solidarną Polskę do poziomu niewiele znaczącego ugrupowania. Jak wspomniałem wyżej, ten byt polityczny jest w tej chwili wrzaskliwy, ale zapędy jej szefa mogą doprowadzić do powtórki z historii i wysadzić go na obrzeża wielkiej polityki na parę kolejnych lat, kto wie czy nie na zawsze.

Wydarzenia, mające miejsce od wielu miesięcy wskazują, że Zbigniew Ziobro nie jest sprawnym politykiem swoją wiedzą, nie posiadł sztuki dyplomacji, nie ma potrzebnej w tej branży charyzmy. Chcieć władzy, to zdecydowanie za mało. Jego jedyną siłą jest teka ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Rozwiązania siłowe, jakich często bardzo czytelnie się chwyta mogą odnieść odwrotny skutek od zamierzonego. Pogląd, że pan Ziobro trzyma swoich koalicjantów w garści wiedzą na ich temat jest mocno przejaskrawiony. Pozdrawiam Czytelników.

Komentarze

  1. Tam jest jak w kościele, każdy coś wie o kimś i musi trwać w tej prawdzie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan Ziobro, który regularne czyta wszystkie felietony tego wydawnictwa na pewno bardzo się przejmie wywodami Pana Mariana. Ja się zacząłem nawet obawiać, że zrobi sobie coś złego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Polska 2050+KO+Lewica+PSL
    Tu będą rozdawane niebawem karty.
    Także w Łomży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Pan prezydent i Pan Marian mogą się już pakować?

      Usuń
    2. czemu mieliby się pakować ? obaj są w komfortowej sytuacji !

      Usuń
    3. Pan Marian sobie poradzi. Spokojnie.

      Usuń
    4. Niestety w Lomzy pokazali ludzie że kolory nie mają znaczenia, tym bardziej znaczenia nie ma ruch Holowni i reszty, gdyż nic owocnego nie zrobił w mieście. Hasłami mogą tapetowac pokoje, lub bilbordy przy garażach, wolontariat Hołowni w Łomży obudzi się przed wyborami ? Słucham i podobno wszędzie działają juz, bezdomnym pomagają, a w Łomży? Ruch śpi, zapisali się i są na ściance. Tyle w temacie, nic konkretnego, ani współpracy z Prezydentem, ani osobistego zaangażowania. Takie to ugrupowanie. Żeby tam działał Maciej to by przynajmniej pokazał że wosp żyje. A tak chłopaki śpią, nieliczni działają, a głównie pomagają Prezydentowi i wspólnie coś chcą dla miasta zrobić.

      Usuń
  4. U nas koalicja Solidarna & PO ma się dobrze.
    Niech Pan Marian nie sieje paniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałem że PO jest w Zjednoczonej Prawicy.... czyżby zastąpiło PiS ??

      Usuń
    2. Marian znowu szuka sensacji. Poprzednie afery z radnymi nie wyszły to szuka nowych. Jak chce tematów do afer niech weźmie się za spółki miejskie.

      Usuń
  5. Żadna sensacja.
    Taka jest większość w mieście

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lutek powiedział że bolszewików z ratusza wypedzimy jeszcze w tym roku i ja mu wierzę.

      Usuń
  6. No też rozmawiałem z Lutkiem, wporzo koleś

    OdpowiedzUsuń
  7. stypa do dymisji tak pachnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Piotruś chce zastąpić? Już niedługo w PiS porządki i nie będzie komu teki nosić?

      Usuń
    2. Stype już dawno powinni pogonić, chociaż Marian dwoi się i troi żeby pokazać, że on coś w tym urzędzie miasta robi

      Usuń
    3. Lutek powiedział, że blogom prezydenckim zakręci kurek. I ja mu wierzę.

      Usuń
    4. Lutek jeszcze nie dostał władzy, a już pomawia.
      Lutek sięgnie po władzę, kiedy deszcz i śnieg zaczną padać do góry.

      Usuń
    5. Żebyś się kolego nie zdziwił. Nim kur zapieje trzy razy będziesz płakał razem z chrzanem i marianem.

      Usuń
  8. To co ja obserwuje to wyskoki jakichś młodych opienkow, nowych ruchów. Chcą bardziej społecznie poruszyć miasto, ale prawda boli bo Prezydent to wcześniej zrobił, rozkręcil ten temat, teraz inni to ciągnął, bo nie wiedzą jak ugryźć tort, z której strony. Pytania zasadnicze gdzie byli wcześniej, za Czerniawskiego ? I innych ? Chrzanowski pociągnął miasto do przodu, teraz wiadomo że się podłączaja i dobrze, bo współpraca buduje. Ale widać też takich co przez społeczne kampanie polityka robią i to też służy czemuś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co tem mariusz zrobił? Może to on lądował na księzycu albo wiecej to on dowodził wojskami 1410 r. ile zasług tego nie mozna zliczyc

      Usuń
  9. Panie Marianie zwracam się z ogromnym szacunkiem do Pana, czy moglby Pan podsumować bodajże rok działań nowego zastepcy wójta gminy Łomża?
    Widzę że starostwo jest na pierwszym planie, ale czytelnikami są też mieszkańcy gminy Łomża i bardzo nas interesuje co dotychczas zrobił nowy nabytek gminy ?
    Z poważaniem, Panie Marianie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zastępców prezydenta z Łomży

      Usuń
    2. Zastepcy sa juz dluzszy czas, a Pan Cezry Zborowski od niedawna, wiec ciekawi mieszkancow gminy, czym się zajmuje i co osiągnął dotychczas jako zastępca wójta Klysa ? Niestety nie możemy polegać na portalu 4lomza, nie opisuje on wobec tych osób smaczków typu, jakim autem się przemieszczają, co zjadają i piją na spotkaniach , jakie jest menu, gdzie wyjeżdżają na delegacje i po co, u jakiego ministra byli ostatnio, ile pieniędzy pozyskali dla gminy. Zupełna cisza, jakaś tajemnicza. Mając starych znajomych w portalu 4lomza, powinniśmy wiedzieć wszystko, śledzić każdy krok obu Panów, a tu dziwnie cicho. Nie zastanawia to Państwa?

      Usuń
    3. Zastępcy są bardzo długo i niczym konkretnym nie mogą się pochwalić. Prezydent z Marianem bardzo się starają żeby jakoś usprawiedliwić nierobstwo zastępców, ale ludzie w Łomży nie są głupi.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty - wszystkie okresy

Łomża pożegnała ks. biskupa Stanisława Stefanka…

Bal charytatywny z przykrą „atrakcją”…

Nie oszukujmy się i powiedzmy wprost, wakat na tym stanowisku może przynieść tylko pozorne oszczędności…

Apel do prezydenta Mariusza Chrzanowskiego i samorządu…

Słowa bp Stepnowskiego wybrzmiały, jakby obce mu były wskazania Kodeksu Prawa Kanonicznego oraz Soboru Watykańskiego II…