Czemu sprawa „Edukatora” nie trafiła do prokuratury…
W sprawie stowarzyszenia „Edukator” opublikowano na blogu kilka felietonów. Sprawa była opisana dość szczegółowo na podstawie ogólnie dostępnych na ówczesny czas dokumentów. Kilkakrotnie informowaliśmy, że do tematu powrócimy. Długa zwłoka z naszej strony powstała z dwóch powodów. Po pierwsze, zostaliśmy zmuszeni do szukania podstaw do wznowienia naszego zainteresowania tematem. Po drugie, liczyliśmy, że samorząd pofatyguje się zainteresować sprawą. Pierwsze nam się udało. Drugie wciąż okryte jest milczeniem.
Czytaj:
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2018/09/od-badania-tego-typu-spraw-jest.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2018/10/sztucznie-wywoane-larum-podszyte.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2019/01/w-dniu-dzisiejszym-otrzymaem.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2019/09/kaczki-gryke-zjady-bocian-w-tyek-dosta.html
Sprawa dotyczy Społeczno-Oświatowego Stowarzyszenia Pomocy Pokrzywdzonym i Niepełnosprawnym EDUKATOR w Łomży w przedmiocie nienależnie pobranej dotacji za 2012 rok na prowadzenie Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Niepublicznym Przedszkolu Integracyjnym „Mały Artysta” w Łomży i umorzenia postępowania w tej sprawie, co jest równoznaczne ze stratą przez Miasto Łomża kwoty 582.794,00 zł, której wymienione Stowarzyszenie nie musiało zwrócić z uwagi na rzekome przedawnienie.
Przedmiotowa sprawa była pilotowana przez pracowników Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Łomży. W wyniku kontroli, przez powołany zespół w dn. 21.08.2017 r., przeprowadzonej w dniach 05.09.2017 – 30.09.2017 r. przez pracowników ww. wydziału, stwierdzono, iż kwota otrzymanej dotacji w 2012 r. w wysokości 582.794,00 zł była nienależnie pobrana i powinna ulec zwrotowi. W związku z czym podany został 15 dniowy termin na zwrot kwoty na wskazany nr konta bankowego, w przeciwnym razie będą naliczane odsetki. Zadziwia przy tym, że kontrolę zakończono 30.09.2017 r. a protokół sporządzono z datą 07.12.2017 r. i jest sygnowany podpisami dwóch inspektorów i naczelnika Wydziału Edukacji, którzy kontrolę przeprowadzili.
Kontrolę zakończono 30.09.2017 r., protokół sporządzono z datą 07.12.2017 r. co spowodowało rzekome przedawnienie, w wyniku czego stowarzyszenie „Edukator” nie musiało dokonać zwrotu nienależnie pobranej dotacji, więc obciążyło to budżet miasta ww. kwotą. Dopiero 08.05.2018 r. z up. prezydent M. Chrzanowskiego, wiceprezydent A. Muzyk wydała decyzję WED.4424.16.2017/18 orzekającą umorzenie postępowania w przedmiotowej sprawie, stwierdzając w uzasadnieniu, „iż zachodzą przesłanki do umorzenia postępowania wskutek upływu 5 letniego terminu do zwrotu dotacji”. W świetle analizy materiału zadziwia, czemu na tym etapie prezydent Chrzanowski nie złożył doniesienia do prokuratury, skoro narażono Miasto Łomża na utratę tak poważnej kwoty z budżetu miasta. Zdobył się natomiast w osiem miesięcy później (dn. 21.01.2019 r.) na zawiadomienie Regionalnej Komisji Orzekającej przy RIO w Białymstoku. Zawiadomienie skierowano z wielkim opóźnieniem, zdaniem p. Chrzanowskiego doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez pracowników Wydziału Edukacji w UM.
W ocenie całego przebiegu sprawy uważamy, że prezydent Mariusz Chrzanowski nagle zaczął poszukiwać kozła ofiarnego, bo według naszej tezy to on doprowadził do faktu przekroczenia dyscypliny finansowej. Ostatecznie RKO obarczyło winą kierownika Wydziału Edukacji. Sądzimy, że Prokuratura dopuszczona do przeprowadzenia postępowania w tak poważnej sprawie wyjaśniłaby dużo więcej, lecz to tylko nasza subiektywna ocena zawita w wysuniętej tezie.
Nasz powrót do tematu nastąpił po wnikliwej analizie dokumentu RIO.I.6200-9/18 z dn. 18.10.2018 r., który Regionalnej Izby Obrachunkowa w Białymstoku skierowała do Rady Miasta Łomży, a który dotarł do Ratusza 22.10.2018 dokładnie o godz. 10:37. Prezes RIO w tym niezwykle ciekawym piśmie powołał się na wyrok NSA z dn. 17 kwietnia 2018 sygn. akt I GSK 351/18, z którym postanowiliśmy się szczegółowo zapoznać. Przyznajemy, wyrok ten jest ciekawą i pouczającą lekturą. Zweryfikowaliśmy swoje wcześniejsze patrzenie na sprawę.
Wyrok NSA pozwolił nam wysnuć tezę, że w stanie omawianej sprawy, zaistniałych okoliczności i faktów, na podstawie których prezydent Chrzanowski mógł się szczegółowo najwcześniej dowiedzieć o konkretnych nieprawidłowościach nienależnie pobranej dotacji przez stowarzyszenie „Edukator” był wynik kontroli z 07.12.2017 r. a nie audyt Izby Administracji Skarbowej z 2013 r. Zatem stosownie do art. 70 § 1 w zw. z art. 252 ust. 1 i art. 169 ust. 1 u.f.p. 5-letni termin przedawnienia do zwrotu dotacji przez stowarzyszenie „Edukator” upływa 07.12.2023 r. Sądzimy zatem, że Prezes RIO – pismem z dn. 18.10.2018 r. do Rady Miasta – wyraził sugestię, otwierając jakby furtkę prawną, że Miasto Łomża mogło i być może nadal ma możliwość odzyskania blisko 600 tys. zł, albowiem istnieje duże prawdopodobieństwo, że wcześniejsze decyzje w przedmiotowej sprawie z mocy prawa stają się nieważne.
Nawet, jeśli wysunięta przez nas teza w interpretacji znawców prawa wyda się błędna, to podtrzymujemy pogląd, że prezydent Mariusz Chrzanowski – mając świadomość jak wielkich środków publicznych dotyczy przedmiotowa sprawa – miał, w naszej ocenie, obowiązek poinformowania prokuratury o zaistniałym fakcie. W obecnej sytuacji finansowej miasta, 600 tys. zł to wielki pieniądz. Nierzadko za znacznie mniejsze kwoty ludzie są ciągani po sądach. Tak uważamy. ▄
Czytaj:
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2018/09/od-badania-tego-typu-spraw-jest.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2018/10/sztucznie-wywoane-larum-podszyte.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2019/01/w-dniu-dzisiejszym-otrzymaem.html
http://lomza-tuiteraz.blogspot.com/2019/09/kaczki-gryke-zjady-bocian-w-tyek-dosta.html
Sprawa dotyczy Społeczno-Oświatowego Stowarzyszenia Pomocy Pokrzywdzonym i Niepełnosprawnym EDUKATOR w Łomży w przedmiocie nienależnie pobranej dotacji za 2012 rok na prowadzenie Ośrodka Rewalidacyjno-Wychowawczego w Niepublicznym Przedszkolu Integracyjnym „Mały Artysta” w Łomży i umorzenia postępowania w tej sprawie, co jest równoznaczne ze stratą przez Miasto Łomża kwoty 582.794,00 zł, której wymienione Stowarzyszenie nie musiało zwrócić z uwagi na rzekome przedawnienie.
Przedmiotowa sprawa była pilotowana przez pracowników Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Łomży. W wyniku kontroli, przez powołany zespół w dn. 21.08.2017 r., przeprowadzonej w dniach 05.09.2017 – 30.09.2017 r. przez pracowników ww. wydziału, stwierdzono, iż kwota otrzymanej dotacji w 2012 r. w wysokości 582.794,00 zł była nienależnie pobrana i powinna ulec zwrotowi. W związku z czym podany został 15 dniowy termin na zwrot kwoty na wskazany nr konta bankowego, w przeciwnym razie będą naliczane odsetki. Zadziwia przy tym, że kontrolę zakończono 30.09.2017 r. a protokół sporządzono z datą 07.12.2017 r. i jest sygnowany podpisami dwóch inspektorów i naczelnika Wydziału Edukacji, którzy kontrolę przeprowadzili.
Kontrolę zakończono 30.09.2017 r., protokół sporządzono z datą 07.12.2017 r. co spowodowało rzekome przedawnienie, w wyniku czego stowarzyszenie „Edukator” nie musiało dokonać zwrotu nienależnie pobranej dotacji, więc obciążyło to budżet miasta ww. kwotą. Dopiero 08.05.2018 r. z up. prezydent M. Chrzanowskiego, wiceprezydent A. Muzyk wydała decyzję WED.4424.16.2017/18 orzekającą umorzenie postępowania w przedmiotowej sprawie, stwierdzając w uzasadnieniu, „iż zachodzą przesłanki do umorzenia postępowania wskutek upływu 5 letniego terminu do zwrotu dotacji”. W świetle analizy materiału zadziwia, czemu na tym etapie prezydent Chrzanowski nie złożył doniesienia do prokuratury, skoro narażono Miasto Łomża na utratę tak poważnej kwoty z budżetu miasta. Zdobył się natomiast w osiem miesięcy później (dn. 21.01.2019 r.) na zawiadomienie Regionalnej Komisji Orzekającej przy RIO w Białymstoku. Zawiadomienie skierowano z wielkim opóźnieniem, zdaniem p. Chrzanowskiego doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych przez pracowników Wydziału Edukacji w UM.
W ocenie całego przebiegu sprawy uważamy, że prezydent Mariusz Chrzanowski nagle zaczął poszukiwać kozła ofiarnego, bo według naszej tezy to on doprowadził do faktu przekroczenia dyscypliny finansowej. Ostatecznie RKO obarczyło winą kierownika Wydziału Edukacji. Sądzimy, że Prokuratura dopuszczona do przeprowadzenia postępowania w tak poważnej sprawie wyjaśniłaby dużo więcej, lecz to tylko nasza subiektywna ocena zawita w wysuniętej tezie.
Wyrok NSA pozwolił nam wysnuć tezę, że w stanie omawianej sprawy, zaistniałych okoliczności i faktów, na podstawie których prezydent Chrzanowski mógł się szczegółowo najwcześniej dowiedzieć o konkretnych nieprawidłowościach nienależnie pobranej dotacji przez stowarzyszenie „Edukator” był wynik kontroli z 07.12.2017 r. a nie audyt Izby Administracji Skarbowej z 2013 r. Zatem stosownie do art. 70 § 1 w zw. z art. 252 ust. 1 i art. 169 ust. 1 u.f.p. 5-letni termin przedawnienia do zwrotu dotacji przez stowarzyszenie „Edukator” upływa 07.12.2023 r. Sądzimy zatem, że Prezes RIO – pismem z dn. 18.10.2018 r. do Rady Miasta – wyraził sugestię, otwierając jakby furtkę prawną, że Miasto Łomża mogło i być może nadal ma możliwość odzyskania blisko 600 tys. zł, albowiem istnieje duże prawdopodobieństwo, że wcześniejsze decyzje w przedmiotowej sprawie z mocy prawa stają się nieważne.
Nawet, jeśli wysunięta przez nas teza w interpretacji znawców prawa wyda się błędna, to podtrzymujemy pogląd, że prezydent Mariusz Chrzanowski – mając świadomość jak wielkich środków publicznych dotyczy przedmiotowa sprawa – miał, w naszej ocenie, obowiązek poinformowania prokuratury o zaistniałym fakcie. W obecnej sytuacji finansowej miasta, 600 tys. zł to wielki pieniądz. Nierzadko za znacznie mniejsze kwoty ludzie są ciągani po sądach. Tak uważamy. ▄

Prokuratura z urzędu powinna się zająć tą sprawą.
OdpowiedzUsuńOdejdzie od koryta SP i wiele spraw zostanie wyjaśnionych.
OdpowiedzUsuńA kto w tym czasie odpowiadał za oświatę w mieście????
OdpowiedzUsuńPanie Kruk widzę w tekście wiele nieścisłości decyzję umsrzajscą wydała pani wiceprezydent,a nie prezydent Chrzanowski!!!!! proszę w swoich tekstach być precyzyjnym.za umozenie tej kwoty i podpisanej decyzji przdz nutkę ta pani zostals odwolana z funkcji.skoro podaje Pan nazwisko to dotyka Pan osobowo człowieka,a nie instytucji prezydent.
OdpowiedzUsuńProszę zapoznać się precyzyjnie z całością materiału. Nie tylko z wczorajszym redakcyjnym felietonem. Doszło do błędu pisarskiego z naszej strony, który został poprawiony. Nie zmienia to postaci rzeczy, czemu sprawa nie trafiła do prokuratury. Ludzie stają przed sądem za 10 zł, a tutaj mamy do czynienia z utratą poważnych środków finansowych i nad tym faktem przechodzi się do porządku dziennego.
Usuńnutka podpisała umorzenie po czym została odwołana,czemu zapomina Pan o najważniejszych aspektach???i opinię publiczną wprowadza w błąd??
OdpowiedzUsuńKto czytał uważnie wszystkie publikacje na blogu w tej sprawie, ma świadomość, że redakcja nikogo nie wprowadziła w błąd.
Usuńnaczelnik został ukarany,a jego bezpośrednim przełożonym była nutka??zapomniał Pan kto sprawował nadzór nad oświatą???i kto podpisał decyzję o umorzeniu,w czasie kiedy prezydent Chrzanowski był na urlopie???żeby nie prezydent to o sprawie nikt ,by nie wiedział bo to on złożył doiesienie do RIO to organ nadzoru finansowego ,więc kierunek sluszny
OdpowiedzUsuńW publikacjach przedstawiliśmy fakty, które są przesłanką, że do utraty poważnych środków publicznych doszło w bardzo dziwnych okolicznościach. Prezydent Chrzanowski powziął tę wiedzę i jedynym słusznym kierunkiem było zgłoszenie tej sprawy do prokuratury. Jedynie taka reakcja dawała potencjalną możliwość odzyskania tych środków.
UsuńPanie Kruk a co słychać u dyrektora brakonieckiego???czy nie uważa Pan, że on byłby dobrą osobą na stoku wiceprezydenta i wówczas nie byliby takich sytuacji...może jest to do wziecia, bo jako bliski współpracownik Gowina,bo jego wyjściu z koalicji już pewnie w warszawie nie pracuje???przydałby by się taki specjalista w Lomzy.
OdpowiedzUsuńBrako działa jako człowiek Gowina w instytucji związanych z rządem.. To prawdziwy lider..innych wyrzucili a Brako cały czas z wiatrem
UsuńNie widziałem żeby Biskup odpowiadał za błędy księdza, ordynator za podległego mu lekarza w zespole, dyrektor szkoły za nauczyciela, w przypadku gdy Ci pierwsi sygnują swoimi podpisami papiery i sami podejmują decyzje. W przypadku gdy winy dopuścili się Ci pierwsi. Gdzie Biskup jest zagrożony kara za przewinieni księdza, ordynator lekarza ? Byly na szczęście zastępca swoim podpisem sygnowala umorzenie pieniędzy. Noedopuszczalne ze nie poinformowała o tym Prezydenta, bo to poważna sprawa, której konsekwencja było jej odwołanie ze względu na oczywisty brak zaufania, gdy pod nieobecność, nie konsultując się ktoś podejmuje takie decyzje. Robi się jeszcze śmieszniej gdy naczelnik składa rezygnacje, nagle po tej sprawie, gdy Prezydent prosi o wyjaśnienia. Ucieczka ? Każdy może to zinterpretować jak chce.
OdpowiedzUsuńA Pan mówi o prokuratorze, wobec kogo niby toczyłaby się ta sprawa ? Czy można wierzyć ze osoby które wygrywają sprawy w trybie wyborczym za odbieranie komus wartości prawicowych zostana pociągnięte do jakiejkolwiek odpowiedzialności ? Wartości prawicowe w Państwie PiS można odbierać, tak stwierdził SĄD. Widzieliśmy ochronę, płaszcz kościoła, okrzyki Zielińskiego na rynku z jemu wówczas podległymi. Proszę wybaczyć ale to co tu czytam to brednie, odklejone od rzeczywistości.
Będąc wrogiem dla Tych co stracili władze byłoby głupim wiązać sobie sznur. Nie wierze ze jest prawo i nie wierze ze jest sprawiedliwość. To czego wszyscy bylismy świadkami pokazuje wręcz inne oblicze tych zacnych zasad.
Jest jedno poważne ale! Zastępca prezydenta posiadała upoważnienie od Prezydenta, które pozwalało jej m.in. na umorzenie tak poważnej kwoty. Warto więc zastanowić się nad odpowiedzialnością. Z budżetu miasta w dziwnych okolicznościach wyparowało 600.000 zł i dlatego powinna się tym zająć Prokuratura.
UsuńJest wiele „Al”, działających na tej samej zasadzie. Daj palec, zeżre cała rękę. I winny ten co dał palec ?
UsuńNie dziwi mnie zatem żarłoczność i opychanie się takich person, bo widać nigdy nie byli pociągnięci za swoje obżarstwo do żadnej odpowiedzialności.
Gdyby wyciągnąć wnioski z takich zajść, trzeba by zrobić dyktaturę, żadnej współpracy z jakimkolwiek człowiekiem. Wówczas wiadomo, kto zawinił. Ale nie, teraz będzie rozprawka o palcu, czy nie za dużo, czy za mało i usprawiedliwiamy dlaczego głód dopadł druga stronę? Rozprawka powinna być tak naprawdę o przyzwoitości, zasadach i współpracy. Ktoś zaufał - ktoś to wykorzystał. Rozprawiać trzeba dlaczego nie ma wzmianki najmniejszej w tej sprawie o największym żarłaczu ? Tyle w temacie, zycze żeby ktoś z krytykujących znalazł się w takiej samej sytuacji i na własnej skórze się przejechał na takich ludziach, żeby dwa lata jeździł i zeznawał w sprawach obarczony widmem kary za podpis swojego niegdyś kolegi z pracy, którego wybrał do współpracy, a tym samym zaufał. Głodny z najedzonym się nie zrozumieją. Do stołu rozmów można usiąść gdy się jest doświadczonym, a nie tylko oczytanym w regulaminach i protokołach.
Nie róbmy z prostej sprawy uniwersytetu. Ludzie są ciągani po sądach za złotówkę. Tutaj poszło 600.000 zł z publicznych środków i.......... było, minęło. Szok.
UsuńPrezydent upoważnia urzędników do podpisu w różnych dokumentach, inaczej po co by byli ? Skoro za wszystko ma być obarczany Prezydent, po co urzędnicy i zastepcy ?
UsuńPan Garlicki tez jest upoważniony, Pan Stypulkowski także, gdzie jest wiec błąd w strukturze? Oni takich błędów nie popełnili dlaczego ?
Bo błąd jest zawsze w nadużyciu. Ba, abstrahując tyle o nadużyciu się mówiło swego czasu i z ambony nawet, wiec zdawać by się mogło ze te słowo powinni być jak Amen w paciezu, ze nie wolno ! A jak masz wątpliwość i pokusę to masz kogoś nad sobą. I jaki kolejny problem z tego wynika ? Brak pokory, przeświadczenie o nieomylności? Te składniki doprowadziły do tego co mamy? Teraz po 2 latach ciąganiny, za podpis niegdyś współpracownika, nie ma takich sytuacji w urzędzie.
Nauczka ? Nauka ? A może błąd w doborze byłego pracownika ?
No ale ten pracownik teraz pełni zacne funkcje przecież, to w Armir swego czasu, to w Oke.
Może za głupi jestem żeby zrozumiec te niesłychane kompetencje.
Pozdrawiam wszystkich mądrzejszych.
Proszę składać zawiadomienie, dlaczego tego jeszcze nie zrobił chociażby Pan Kruk ? Operuje Pan nie wybrednymi dokumentami, Prawnikami wiadomościami. Proszę śmiało.
Usuń"Prezydent upoważnia urzędników do podpisu w różnych dokumentach, inaczej po co by byli ? Skoro za wszystko ma być obarczany Prezydent, po co urzędnicy i zastepcy ?"
UsuńOd tej kadencji otrzymali upoważnienie do 10.000 zł, więc choćby chcieli nie są w stanie takiego błędu popełnić!
Gdzie byłeś przez 3 lata „adwokacie diabła” ?
UsuńWtedy nie było tematu, jak Prezydenta grillowali za podpis zastepcy.
Nie wyręczajcie się Panem Krukiem. On tylko zasygnalizował problem. Sprawą z urzędu powinna się zająć Prokuratura.
UsuńJakby Pan chciał to by zawiadomienie złożył, ale obawiam się ze się Pan sam obawia. Wiec dobrze siać tylko zamęt, zgodnie z reguła czystych rak. Rzuca Pan ziarno, byle jak i byle gdzie aby tylko było. Nie oczekuje zatem plonu, bo to nie dla niego ten blog jest ale dla poklasku.
Usuń